Litania do Matki Bożej Bolesnej

Kyrie eleison - Chryste eleison. Kyrie eleison
Chryste, usłysz nas - Chryste, wysłuchaj nas
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże
Duchu Święty, Boże
Święta Trójco, jedyny Boże
Święta Maryjo, Matko Bolesna - módl się za nami
Święta Maryjo, Matko Jezusa ukrzyżowanego
Święta Maryjo, Morze litości
Święta Maryjo, Lilio między cierniami
Święta Maryjo, z Dziecięciem do Egiptu uciekająca
Święta Maryjo, z żalem Syna swego szukająca
Święta Maryjo, cały dzień z żalu strapiona
Święta Maryjo, płacząca i pociechy szukająca
Święta Maryjo, najjaśniejszej Męki Pańskiej Zwierciadło
Święta Maryjo,  żywy Męki Chrystusa Obrazie
Święta Maryjo, ze zranionym Synem współzraniona
Święta Maryjo, z ukrzyżowanym Synem współukrzyżowana
Święta Maryjo, pod krzyżem stojąca
Święta Maryjo, czystemu Janowi polecona
Święta Maryjo, w Janie wszystkim nam Matką ogłoszona
Święta Maryjo, z Synem płaczącym współpłacząca
Święta Maryjo, przy konaniu Jezusowym w krwawych łzach tonąca
Święta Maryjo, ciało Jezusowe łzami oblewająca
Święta Maryjo, na łonie macierzyńskim Syna swego ofiarująca
Święta Maryjo, najdroższemu Jezusowi pogrzeb czyniąca
Święta Maryjo, zelżywości Jezusowe w sercu nosząca
Święta Maryjo, żałosnych matek przykładzie osobliwy

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.
K. Módl się za nami Matko Bolesna.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana.
Módlmy się: Pamiętaj o nas Matko Bolesna w ostatniej życia naszej godzinie, abyśmy bez przyjęcia Najświętszego Sakramentu nie zeszli z tego świata. Pamiętaj o nas, błagamy Cię pokornie Maryjo święta, gdy usta nasze nie będą mogły wezwać imienia Twego i zawołać „Jezus, Maryja, Józefie” o bądź przy nas w godzinie śmierci. Zaprowadź nas do życia wiecznego i uproś też szczęśliwe z tym światem rozstanie. Przez Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Modlitwa błagalna do Matki Bożej Bolesnej

Upadając w najgłębszej pokorze do stóp Twoich, Matko Bolesna, dziękuję Ci z głębi serca za boleści i udręki, które przecierpiałaś stojąc pod krzyżem Jezusa.
Użalam się i współcierpię z Tobą, a jednocząc się najsilniej z najlitościwszym sercem Twoim, ofiaruję przez Twoje ręce, Ojcu Przedwiecznemu, Krew mękę, rany i śmierć Jezusa, na zadośćuczynienie sprawiedliwości Boskiej za bluźnierstwa, świętokradztwa i odstępstwa, którymi bezbożni znieważają Boski Majestat.
Niechaj Twoje łzy i cierpienia, o Matko Bolesna, odwrócą chłostę Bożą ciążącą nad światem, a przyspieszą panowanie Najświętszego Serca Jezusowego.
Przejęty do głębi żalem za moje grzechy, oczekuję za Twoim pośrednictwem przebaczenia. Nie odwracaj oblicza Twego ode mnie, lecz okaz mi się Matką, o litościwa, o łaskawa, o słodka Panno Maryjo.

 

Koronka do Siedmiu Boleści Maryi:

Koronkę do Siedmiu Boleści Maryi zatwierdził papież Benedykt XIII w 1724 r. Rozpowszechniona jest ona w całym Kościele. Matka Boża sama przypomniała o tym nabożeństwie podczas (1981-83) podczas objawień Matki Bożej Bolesnej trzem dziewczynkom w Kibeho w Rwandzie (w 2001 r. biskup diecezji Gikongoro, Augustina Misago objawienia te uznał za autentyczne; są to pierwsze Maryjne objawienia uznane przez Kościół w XXI wieku.
Według biskupa Jana Chrzciciela Gahamanyi, z diecezji Butare w Rwandzie, Najświętsza Panna zwróciła się do jednej z widzących z Kibeho: To o co was proszę, to pokuta. Chcę jedynie skruchy – powiedziała 31 maja 1982 roku. Jeżeli będziecie odmawiać Koronkę do Siedmiu Boleści, rozważając ją, otrzymacie moc, by naprawdę żałować. Dziś wielu ludzi w ogóle nie umie prosić o przebaczenie. Nadal krzyżują mego Syna. Dlatego chciałam was przestrzec. Proszę cię powiedz o tym całemu światu dodała kiedy indziej (13.08.1982).
Dziewica kocha tę Koronkę. Pragnie, aby została na nowo rozszerzona w Kościele. Prosi, by odmawiać tę Koronkę często, zwłaszcza we wtorki i piątki, rozważając każdą tajemnicę.

Stajemy wobec tajemnicy Matki Siedmiu Boleści, jak Ją określa ze wzruszeniem pobożność chrześcijańska, chcąc przez tę cyfrę siedem, oznaczającą pełnię, przedstawić symbolicznie pełną miarę tajemnicy współcierpienia Maryi. Cała tajemnica Matki Bolesnej rozwija się przed oczyma naszej wiary pomiędzy proroctwem Symeona i jego ostatecznym urzeczywistnieniem podczas Męki Chrystusa.
Ikonografia chrześcijańska w trojaki sposób zwykła przedstawiać Matkę Bożą Bolesną. Najdawniejsze wizerunki pokazują Maryję pod krzyżem Chrystusa, nieco późniejsze (od wieku XIV w.)  - jako Pietę, czyli Maryję z Jezusem złożonym po śmierci na Jej kolanach. W tym czasie pojawiają się obrazy i figury Maryi  - z mieczem, który przebija Jej serce. Potem pojawia się więcej mieczy do siedmiu włącznie.
Jak miłe jest Bożej Matce to nabożeństwo, świadczy fakt, że tak wiele jest na świecie wizerunków Matki Bożej Bolesnej, które zasłynęły niezwykłymi łaskami.
Stajemy dzisiaj wobec tajemnicy współcierpienia Maryi i Jej współpracy z Chrystusem w dziele naszego odkupienia. Rozważając tę tajemnicę widzimy jasno, że Maryja cierpi dla nas i że wśród tych boleści ma się stać naszą Matką.
Pobożny lud polski, zawsze wiemy Bogu i Maryi, nie był nigdy obojętny na cierpienia Matki Bożej. Sam przechodzący w ciągu wieków liczne krzyże dziejowe, upokorzenia i rozterki, potrafił rozumieć ból Maryi i współczuć Jej w cierpieniach.
Kiedyś prorok Jeremiasz wzywał swych rodaków do rozważania bólu, który stał się udziałem Jeruzalem: Wszyscy, co drogą zdążacie, przypatrzcie się, czy jest boleść, jako boleść moja. Słowa te można również włożyć w usta Maryi, która swoim bólem koi nasz ból; Jej życie uczy nas, że przez ból prowadzi droga do radości i do zmartwychwstania w Chrystusie.
Czego jeszcze uczy nas Matka Boża Bolesna? Przede wszystkim współczucia. Ona sama była przy cierpieniu swego Syna i jest przy każdym ludzkim cierpieniu.
Do stóp Oborskiej Matki przybywa się, by doświadczyć duchowego pokrzepienia i umocnienia na dalszą drogę naszego chrześcijańskiego powołania, na trud wiernego podążania śladami cierpiącego Zbawiciela. 
Na tej drodze Maryja Bolesna jest nam najczulszą i najtroskliwszą Matką i najpewniejszą Przewodniczką. Dlatego z miłością rozważamy Jej siedem boleści i wytrwale naśladujemy Jej przykład.

 

Sposób odmawiania Koronki do Siedmiu Boleści

Znak Krzyża Świętego
P. Matko Bolesna, porusz serce moje. 
W. Abym w boleści umiał wniknąć Twoje.


I Boleść Maryi przy Proroctwie Symeona

Starzec Symeona przepowiada Maryi, że duszę Jej przeszyje miecz. A stanie się to dlatego, że jej Synowi, będą się niektórzy sprzeciwiać. Owocem tajemnicy jest poddanie się woli Bożej, jak Maryja.
Na obrazie: Matka Bolesna patrzy szeroko otwartymi oczami, jakby zatrwożona. Patrzy w dal, głęboko zamyślona, jakby widziała już to, co dopiero miało się stać. Składa swoje ręce na piersiach i całkowicie poddaje się woli Bożej. Symeon cieszy się, trzymając w ramionach Zbawiciela świata.
Na dole obrazu malutki Jan Chrzciciel patrzy na Jezusa, o którym powie kiedyś: Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata.
Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

 

II Boleść Maryi przy Ucieczce do Egiptu

Na polecenie Anioła Józef wziął dziecię i Matkę jego i uszedł do Egiptu przed złością Heroda. Maryja w czasie tej tułaczki przeżyła wiele zmartwień. Owocem tajemnicy jest słuchanie głosu Bożego, jak Maryja.
Na obrazie: Matka Bolesna zsiadła z osiołka i udaje się na miejsce odpoczynku. Z zatroskaniem i miłością obejmuje śpiącego Jezusa. Tak jak chcą apokryfy bogowie egipscy składają pokłon Dzieciątku. Kamienny Sfinks z oddali pochyla głowę. W tle mało widoczne piramidy i aniołowie towarzyszący ucieczce. Przy boku Maryi stoi cicho św. Józef, wierny stróż i opiekun Świętej Rodziny.
Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu


III Boleść Maryi przy Zagubieniu i Szukaniu Pana Jezusa, który pozostał w świątyni

Jezus zaginął w Jerozolimie, trzy dni Maryja wraz z Józefem bolejąc szukali Jezusa. Czy może być większa boleść dla Matki? Owocem tajemnicy jest tęsknota za Jezusem.
Rozmowa z Synem, który mówił, że musi być w sprawach Ojca. Chusta na głowie Matki Bożej w kolorze czerwonej magenty jest zapowiedzią przyszłej męki Jezusa i Jej współcierpienia.
Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu


IV Boleść Maryi przy spotkaniu Pana Jezusa dźwigającego krzyż

Skazany na śmierć Jezus dźwiga krzyż na Golgotę. A oto w drodze spotyka się z Matką swoją. Rzewne musiało być to spotkanie. Owocem tajemnicy jest cierpliwe znoszenie krzyżów.
Na obrazie: Matka Bolesna dotyka dłońmi Syna. Cierpi bardzo, ale jeszcze nie płacze, żeby Syna nie martwić swoim bólem. Jego cierpienie jest większe. Z miłością i oczami pełnymi łez patrzy na Ukochanego Syna. Przytuliłaby Go po ludzku, ale żołdacy nie zezwolą. Ona wie, że musi się wypełnić wola Boga. Tu już kolor czerwieni podkreślający cierpienie Maryi zaczyna nabierać intensywności.
Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu


V Boleść Maryi przy  Śmierci Pana Jezusa na krzyżu

Obok krzyża Jezusowego stała Matka Jego. Mężnie współcierpiała z Synem dla zbawienia świata. Owocem tajemnicy jest panowanie nad złymi skłonnościami.
Na obrazie: Matka Bolesna obejmuje Syna, płacząc krwawymi łzami Teraz może spokojnie płakać, nie dodając Synowi bólu swojego cierpienia Czerwony kolor bólu i cierpienia zaczyna odmieniać się w światłość, w nadzieję Delikatnie zaznaczona została postać Jana, z którym wszyscy możemy się utożsamić. Z ust konającego Jezusa usłyszał słowa testamentu: Oto Matka twoja.
Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu


VI Boleść Maryi przy Zdjęciu z krzyża Ciała Jezusowego i złożeniu w ramiona Maryi

Jezus przestał już cierpieć, a Ona jakby uzupełnia to, czego nie dostaje cierpieniom Jezusowym. Z największą czcią i wdzięcznością całuje Jego święte Rany i obmywa je swymi łzami. Owocem tajemnicy jest szczery żal za grzechy.
Na obrazie: Matka Bolesna po raz ostatni tuli Ciało swojego Syna. Już po ludzku może nie hamować płaczu. Matka opłakująca. Dotyka swoją twarzą Jego martwej głowy. Obejmuje z matczyną troską, jak wtedy gdy był jeszcze malutki. Cierpienie Jezusa stało się Jej cierpieniem.
Kolor czerwony odnosi się do krzyża. Jezus jest w kolorze nadziei. Ręka Jezusa podana nam wszystkim jest rytmem krzyża w kompozycji.
Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

 

VII Boleść Maryi przy Złożenie Pana Jezusa do grobu

Umęczone Ciało Jezusowe złożono do grobu w obecności Matki Najświętszej. Żegnała je Maryja z bólem i z wielką wiarą, że Syn zmartwychwstanie. Owocem tajemnicy jest prośba o szczęśliwą śmierć.
Na obrazie: Matka Bolesna klęczy. Ramiona wskazują na pogodzenie się z wolą Boga. Twarz wyraża spokój. Usta wymawiają: Bądź wola Twoja. Oczami wiary już widzi jak wypełniają się słowa Jezusa dotyczące jego zmartwychwstania. W swoim sercu widzi, że On, Jej Syn, zaczyna odwijać się z żałobnego całunu, że zmartwychwstanie jak obiecał. Światłość otacza Jezusa i ogarnia grób.
Podkreślone kolory zieleni i żółci, wyrażają nadzieję i światło zmartwychwstania. Jezus w kompozycji jest poziomą częścią krzyża, a Maryja pionową. Oboje są krzyżem, który otwiera się ku światłu zmartwychwstania i staje się bramą życia.
Ojcze nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

Dla uczczenia łez wylanych przez Matkę Boża Bolesna:
3 x Zdrowaś Maryjo

Za dobrodziejów żywych i umarłych:
Witaj Królowo, Matko miłosierdzia

P. Niech pomoc Bożą zawsze nam wyprasza. 
W. Matka Chrystusa i Matka nasza.

Stała Matka Boleściwa

Tekst hymnu nawiązuje do proroctwa Symeona, w którym odnajdujemy zapowiedź cierpienia, które spotka Maryję u stóp krzyża.

Stała Matka Boleściwa
obok krzyża ledwo żywa,
gdy na krzyżu wisiał Syn.
Duszę Jej, co łez nie mieści,
pełną smutku i boleści,
przeszedł miecz dla naszych win.

O, jak smutna i strapiona
Matka ta błogosławiona,
której Synem niebios Król!
Jak płakała Matka miła,
jak cierpiała, gdy patrzyła
na boskiego Syna ból.

Gdzież jest człowiek, co łzę wstrzyma,
gdy mu stanie przed oczyma
w mękach Matka ta bez skaz?
Kto się smutkiem nie poruszy,
gdy rozważy boleść duszy
Matki z Jej Dziecięciem wraz?

Za swojego ludu zbrodnię,
w mękach widzi tak niegodnie,
zsieczonego Zbawcę dusz.
Widzi Syna wśród konania,
jak samotny głowę skłania,
gdy oddawał ducha już.

Matko, coś miłości zdrojem,
spraw, niechaj czuję w sercu moim
ból Twój u Jezusa nóg.
Spraw, by serce me gorzało,
by radością życia całą
stał się dla mnie Chrystus Bóg.

Tekst łacińskiej pieśń pasyjnej - Stabat Mater Dolorosa – przypisywana jest włoskiemu franciszkaninowi Jacopone da Tobi (ok. 1228-1306). Natomiast autor polskich słów jest nieznany.
Tekst hymnu nawiązuje do proroctwa Symeona, w którym odnajdujemy zapowiedź cierpienia, które spotka Maryję u stóp krzyża. A Twoje serce miecz przeniknie…
Matka Boża pozostaje głęboko i nierozerwalnie związana  z Chrystusem przez swoje fiat, które wypowiedziała przy Zwiastowaniu. Oddała całe swoje życie, całą wiarę i miłość, by wypowiedzieć zgodę na sposób, w jaki Bóg chce odkupić świat.
Jako człowiek Maryja staje się pełną czułości przedstawicielką wszystkich ludzi. Staje się pośredniczką, dzięki której możemy uczyć się postawy zaufania Bogu, nawet jeśli serce rozdziera nam ból. A także pośredniczką łaski, jaką Bóg pragnie obdarować życie człowieka.
Bóg oddał w Jej ręce swoje Ciało przy Zwiastowaniu. Oddał swoje umęczone, martwe Ciało w Jej ręce po śmierci. I oddał w Jej ręce swoje Mistyczne Ciało – Kościół. Zatem to Bóg jest tym, który jako pierwszy powiedział do Niej: Totus Tuus Mirami, cały Twój Maryjo…

   
© Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Grzegorza papieża i Przemienienia Pańskiego